Ma 95 lat. Tworzy i maluje od kilku. Choć ukończyła zaledwie cztery klasy szkoły podstawowej, dziś interesują się nią muzea i kolekcjonerzy sztuki zarówno w Polsce, jak i za granicą. W piątek 16 września o godz. 18 Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki otworzy w Domu Darmstadt wystawę Genowefy Magiery.
Całe życie spędziła wśród ukochanych zwierząt i pięknej przyrody. Od najmłodszych lat musiała zajmować się domem i gospodarstwem; hodowała kury, kaczki, krowę. Uwielbiała podglądać dziką naturę. Z czasem rodzina pozbawiła ją praw do majątku. W wieku 88 lat zamieszkała w Domu Opieki Społecznej w Wielkiej Nieszawce. Tam zaczęła gromadzi tkaniny, drut, guziki, kamyki, patyki, słomki po napojach do tworzenia swoich rzeźb, kolaży i obrazów, na których najczęściej pojawią się zwierzęta. Jest uznawana za twórczynię z kręgu art brut (sztuka outsiderów). Jej obrazy są w kolekcjach we Francji, w Czechach i w Polsce.
 |
Genowefa Magiera |
Jedną z najbogatszych posiada Andrzej Kwasiborski, płocczanin. Jeden z nielicznych kolekcjonerów na świecie, których nie tylko gromadzi prace, ale również silnie promuje twórców. Z wieloma twórcami - m.in. Erwinem Sówką czy Adamem Nidzgorskim - przyjaźni się od lat. Poza tym współpracuje m.in. z muzeum Fabuloserie (Francja), Muzeum Śląskim i Stowarzyszeniem Psychiatria i Sztuka. Od 2002 roku wydaje publikacje poświęcone autorom brut. Prace z jego kolekcji są prezentowane na wystawach w Polsce i za granicą (Création Franche w Begles we Francji czy Muzeum Art et Marge w Brukseli). Wernisaż wystawy z kolekcji A. Kwasiborskiego – z udziałem G. Magiery - 16 września o godz. 18 w Domu Darmstadt, Stary Rynek 8 w Płocku. Wstęp wolny. Wystawa będzie czynna do 28 października.
 |
Genowefa Magiera i Andrzej Kwasiborski, DPS w Wielkiej Nieszawce (2013) |
 |
Szparagus i obrazek ze świętym w pokoju Pani Genowefy |
 |
Na balkonie Panie Genowefy |
 |
Artykuł o Pani Genowefie na jej "ściennej" gazetce |
 |
Pokój Pani Genowefy to jednocześnie ogromna pracownia |
 |
przybory Pani Genowefy |
fot. Andrzej Kwasiborski / Radosław Łabarzewski
Bardzo lubiłam ten pokój,farby,pisaki i wiele różnych kamyki,błyskotki itp.W tym pokoju była dusza ,pracownia i wielka wyobraźnia..p. Genowefa ciężko pracowała w gospodarstwie rolnym.W DOS nadal stworzyła warsztat pracy.Pracowała w dzień i w nocy...Teraz leży,jest w takcie rehabilitacji z pękniętym udem ale ma wiarę w to,że jeszcze będzie malować pisakami...Teraz ten pokój posmutniał,są mazaki i zeszyt rysunkowy ..
OdpowiedzUsuń